Prolog
"Wszyscy krwawimy tak samo..." kiedy siedziała załamana w łazience patrząc na połyskujące ostrze żyletki przypomniał jej się właśnie ten cytat, który miała okazję usłyszeć w jednym z jej ulubionych filmów. Siedząc tak pogrążona w smutku i zamyśleniu zastanawiała się, czy nie sprawdzić tej teorii na swoim przykładzie. Wciąż była w nerwach. Nie mogła uwierzyć, że tak po prostu skończyła się jej historia życia, historia jej miłości. Od zawsze zdawała sobie sprawę, że on ją okłamuje i ma przed nią liczne tajemnice, ale nie sądziła, że był w stanie podrywać jej dawną przyjaciółkę wiedząc, że wciąż sobie wszystko mówią... A może to wciąż ona jej wszystko mówi, a tamta dobrze się bawi wyciagając z niej informacje i pogrążając ją przed nim. Może to ona wszystko mu mówiła? Może byli w zmowie?!
-Ja już chyba wariuję od tego wszystkiego... - pomyślała. Najgorsze dla niej było to, że ona naprawdę traktowała go poważnie. Ona naprawdę liczyła, że coś z tego będzie, że zbudują razem coś pięknego...
-Że go zmienię... - wyszeptała-ale ja byłam naiwna!-była zła sama na siebie-czy ja naprawdę myślałam, że mogę kogokolwiek zmienić? Że największy playboy jakiego znałam zmieni się? I dla kogo? Dla mnie?! No bardziej żałosna już nie mogłam być-oparła się głową o zimną ścianę i pozwoliła łzom spływać spokojnie. To był pierwszy impuls do jej wewnętrznej zmiany. Nie wiedziała wtedy jeszcze, że zrównanie siebie z błotem przyniesie takie konsekwencje, że w końcu uda jej się odnaleźć siebie.
-Ja już chyba wariuję od tego wszystkiego... - pomyślała. Najgorsze dla niej było to, że ona naprawdę traktowała go poważnie. Ona naprawdę liczyła, że coś z tego będzie, że zbudują razem coś pięknego...
-Że go zmienię... - wyszeptała-ale ja byłam naiwna!-była zła sama na siebie-czy ja naprawdę myślałam, że mogę kogokolwiek zmienić? Że największy playboy jakiego znałam zmieni się? I dla kogo? Dla mnie?! No bardziej żałosna już nie mogłam być-oparła się głową o zimną ścianę i pozwoliła łzom spływać spokojnie. To był pierwszy impuls do jej wewnętrznej zmiany. Nie wiedziała wtedy jeszcze, że zrównanie siebie z błotem przyniesie takie konsekwencje, że w końcu uda jej się odnaleźć siebie.
Zapowiada się super! Czekam na pierwszy rozdział.
OdpowiedzUsuńŚwiat Disneya - http://swiatdisneyapl.blogspot.com/
Ciesze się, że wpadłeś :) i cieszę się, że sie podoba
Usuń